KOMENTARZ SYNOPTYKA
z dnia
Weszliśmy w typowy okres późno-jesienny, mimo wysokiego ciśnienia i formalnej dominacji wyżu nie widzimy nawet niewielkich przebłysków słońca, okresowo z warstwowych chmur Stratus spada nieznaczna mżawka, a prawie 100% wilgotność powoduje, że nawet te drobne opady nie wysychają i podłoże jest mokre. Jaka jest tego przyczyna mówi nam spojrzenie na profil temperatury i wilgotności (ściśle mówiąc temperatury punktu rosy) z sondażu atmosfery wykonanego w nocy w Legionowie pod Warszawą, dostępnego ze strony https://weather.uwyo.edu/upperair... .

Cała warstwa aż do inwersji wyżowej na wysokości prawie trzech kilometrów ma prawie pełne nasycenie parą wodną (linie temperatury rzeczywistej i punktu rosy pokrywają się), dopiero ponad inwersją jest trochę suszej. Panuje w tej warstwie cisza, co jest ewenementem w sondowaniu atmosfery, na szczęście nie ma niskich inwersji podniesionych, ale i tak ta sytuacja sprzyja wzrostowi zanieczyszczeń smogowych. Na zdjęciach satelitarnych w paśmie specjalizowanym do wykrywania niskich chmur https://www.chmi.cz/files/portal/docs... (wybrać NIGHT-M) widać, że seledynowo -żółtawy kolor oznaczający takie waśnie chmury obejmuje prawie całą Polskę poza obszarem Dolnego Śląska i Wielkopolski – to wpływ nieznacznego przepływu powietrza przez barierę Sudetów.

Przy podłożu mamy układ klina wyżowego sięgającego nad Polskę od północnego – wschodu, od stacjonarnego wyżu północnej Rosji, ale w warstwach średniej troposfery, na poziomie 500 hPa utrzymuje się odcięta od cyrkulacji zachodniej zatoka sięgająca od Bałtyku przez wschód kraju i Rumunię aż po Grecję z tak zwaną „kroplą chłodu”. W sytuacjach zimowych nie ma to większego znaczenia dla warunków pogodowych, wiosną czy latem byłaby to sytuacja opadowa i burzowa. W perspektywie kilku dni prognozy numeryczne pokazują rozwój i rozprzestrzenianie się chłodnego wyżu znad północy Rosji nad Skandynawię i całkowite zablokowanie w środkowej i północnej Europie oddziaływania Atlantyku. Wpływ tego wyżu sięgnie też do północnych części Ukrainy, Polski i Niemiec, ale proces ochładzania będzie stopniowy, odczujemy go od nocy z czwartku na piątek i w kolejnych dobach.

Dalej aktywne pogody występują nad basenem Morza Śródziemnego, tam leży pasmo głównego frontu polarnego, masy powietrza znad Atlantyku przez Zatokę Biskajską i południe Francji wchodzą nad morze, potem wędrują przez Włochy, Adriatyk, Bałkany, Grecję. Niektóre regenerujące się tam ośrodki niżowe idą na Morze Czarne, większość na południe od Turcji dalej na Bliski Wschód.

Przez Polskę przebiega od wielu dni izoterma zero – wschód kraju czyli Podkarpacie, Małopolska, Lubelszczyzna, częściowo Świętokrzyskie i wschodnie Mazowsze i całe Mazury oraz Podlasie objęte są temperaturami zerowymi albo w nocy nieco poniżej zera. Centralna i zachodnia część kraju to temperatura przez całą dobę nieco powyżej zera, o minimalnej amplitudzie dobowej rzędu 2-3 stopni. Jedynie na pogórzach – szczególnie sudeckim, ale też na Podhalu na skutek przepływu powietrza z południa może się rozpogodzić i temperatura wzrośnie aż do 5-6 stopni w ciągu dnia, ale też zbliży się do zera w nocy.

Maciej Ostrowski, 28 listopad 2022; 07:40



Treści zawarte w komentarzu synoptycznym mogą zawierać prywatne, niezależne opinie synoptyków, w związku z czym nie prezentują one oficjalnego stanowiska ICM UW. Wszelkie pytania i uwagi odnośnie komentarzy synoptycznych prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów.